Hej, jestem Lussi!
Witaj!
Witaj na moim blogu! Niech ta strona będzie miejscem, w którym poznasz mnie od strony zawodowej i prywatnej. Mam nadzieję, że treści, które tutaj znajdziesz, będa miały pozytywny wpływ na Twoje życie i będa wartością ❤
Jestem samotnikiem, generatorem pomysłów i lubię ciągle coś tworzyć, więc postanowiłam tutaj o tym pisać. Życzę Ci miłej lektury i dużo zadowolenia.
CHCESZ WIEDZIEĆ WIĘCEJ?
czytaj więcej
  • LIFESTYLE
    Wydaje Ci się, że nie masz na nic czasu? Może jednak masz go więcej, niż Ci się wydaje! Znajdziesz to tutaj - sprawdź teraz! ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • BIZNES
    Warsztaty to opcja dla tych kobiet, które potrzebują prowadzenia w swoje drodze do wolności w każdej sferze życia ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • ZDROWIE
    Pieniądze nie są celem. One są atrybutem, który pojawia się zawsze w momencie, gdy zaczynasz działać w jedności duszy i umysłu. ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ

Czy te chińskie reklamy zawsze muszą oszukiwać ludzi?

Czy te chińskie reklamy zawsze muszą oszukiwać ludzi?
Wiele razy widziałam w sieci reklamy kosmetyku nakładanego na twarz i w 3 minuty całkowicie wygładzał on zmarszczki. To były reklamy azjatyckie, być może chińskie. Widać było wyraźnie, że w miejsce wygładzania był nakładany filtr "blur".
Zwykłe oszustwo. Marzył mi się taki produkt, ale nie zamówiłam przez ten blur właśnie, tym bardziej że już raz na Facebooku zamówiłam z reklamy rozkładane regały do szafek, a dostałam regały do półki dla lalek. Mikroskopijne.

Później zamówiłam okulary do czytania, dostałam wszak okulary, ale kompletnie inne, takie zwykłe z kiosku z 9 zł.
Oczywiste było więc, że nie chcę więcej ryzykować.

Przyznam, że korciły mnie te reklamy i chodziłam koło nich, a gdy weszła na dobre AI, ja już miałam taki produkt, ale... ze sprawdzonego źródła.
Na zdjęciu jest zestaw razem z 4ever, o którym pisałam tutaj, bo jest bardziej opłacałny, jednakże samo serum odmładzające kosztuje ok 500 zł. Jest w katalogu Lussi.

Serum stosuje się na jakieś specjalne okazje, no chyba, że ktoś chce, może codziennie. Moja pierwsza przygoda z tym PŁYNNYM ZŁOTEM była komiczna. Zamówiłam go dokładnie 15 października 2022 roku. Po 3 dniach miałam go w domu i podczas wieczornej pielęgnacji posmarowałam twarz i poszłam spać.

Jakież było rano moje zdziwienie, że nic nie widać. Stwierdziłam, że wyrzuciłam pieniądze i nie użyłam więcej tego serum przez dłuższy czas. Któregoś dnia koleżanka z pracy mówi mi, że nie może się doczekać prezentu. Mąż kupił jej na urodziny to serum właśnie.
Więc jek tłumaczę, że to strata pieniędzy, bo mam go i nie działa.

Ona mnie zapytała:
- Smarowałaś go tak, jak jak trzeba?
- A jak trzeba? Na noc normalnie użyłam.
- No i masz wyjaśnienie!

To serum działa 8-12 godzin tylko i nakłada się je na już oczyszczoną i natłuszczoną cerę przed wyjściem z domu.

Natychmiast pobiegłam do łazienki, zrobiłam wszystko, jak trzeba i przeżyłam szok. 3 minuty i zmarszczek nie ma. Kurze łapki znikają, wszelkie bruzdy znikają i rzeczywiście jest efekt WOW.

I tak to jest, gdy się udaje, że się coś wie. Gdybym przeczytała, albo dopytała, jak tego używać, naprawdę straciłabym pieniądze.

Serum PŁYNNE ZŁOTO jest cudowny i rzeczywiście wygląda, jak złoto w płynie. Uwielbiam go i zawsze przed wyjściem nakładam kilka kropel z dozownika na newralgiczne części twarzy.
Zajrzyj do Katalogu Lussi, aby wejść do strefy luksusowych produktów
Kliknij na guzik, aby otworzyć Katalog i dokonać zakupu. W katalogu znajdziesz kontakt do mnie, aby dowiedzieć się więcej o dodatkowych bonusach przy zakupie.

Otwórz katalog